Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Najgorsza przeglądarka ever made

Niejeden pomyśli - (ha) Internet Explorer - żadna nowość. Jednak nie, nie tym razem. Tym razem na warsztat idzie Opera. Bo nie ma nic gorszego niż zmarnowanie potencjału. Z Operą było jak z wzorowym dzieckiem z ambicjami na zbawcę świata ale skończyło się na wąchaniu kleju i odsiadce w kolumbijskim więzieniu.

Początki

Opera 12.17 to najlepsza przeglądarka internetowa z jakiej korzystałem. Miała wszystko - inteligentnie rozmieszczone zakładki i karty z grupowaniem, notatki, klient mail, czytnik RSS, szybki silnik Presto. Mimo, że interfejs był rozbudowany to można było ją uruchomić nawet na betoniarce. Wystarczył procesor, jakikolwiek. A to wszystko dzięki jednemu człowiekowi - Jonowi von Tetzchnerowi - twórcy.

Wąchanie kleju

W roku 2012 powstała Opera NEXT. Już nie na silniku Presto ale na Webkicie. Jeszcze nikt nie wieszczył tragicznego końca bo Opera 12 również była rozwijana. W NEXT brakowało wielu funkcji znanych z poprzednika ale to dopiero beta - z wiekiem dojrzeje i nabierze rumieńców - każdy tak myślał. Tetzchner w tym czasie nie miał już wpływu na dalszy rozwój Opery.

Opera stała się kolejnym forkiem Chrome. Webkit to bez wątpienia obecnie najlepszy silnik więc zastosowanie go w Operze to krok do przodu. Ale cała reszta jest nie do pomyślenia. Interfejs pozostawia wiele do życzenia. Ale po kolei.

Karty - brak grupowania. Owszem fajnie się je przesuwa ale nie o to chodzi. Są zakładki, tak tylko gdzie one są. Do tej pory nie rozumiem jak działa system zakładek w Operze. Aby to zrozumieć trzeba posiadać habilitację co najmniej trzech uniwersytetów technicznych. Ja chcę mieć je pod ręką. Tak, zgadza się mogę dodać je na pasek u góry ale wtedy tworzę zupełnie inne zakładki niż te co mam. Później żeby to wszystko wyeksportować do innej przeglądarki to masakra jakaś, ba - z importem na powrót do Opery jest problem. Na ekranie szybkiego wybierania nie mogę tworzyć nowego folderu. Muszę to zrobić w sekcji zarządzania zakładkami lub w momencie dodawania nowej. Mogę się jedynie domyślać, ale wygląda na to, że nowa Opera jest pisana bezpośrednio w asemblerze. Nie ma innej możliwości - trud z jakim przychodzi im dodawanie nowych i użytecznych funkcji każe mi w to głęboko wierzyć.

Maksymalizacja. Twórcy Opery uznali, że skoro wykorzystuję obramowanie Opery i dodatkowo ją zmaksymalizuję to tak ją kocham, że nigdy nie będę chciał jej zminimalizować - przyciski od minimalizacji i zmniejszenia okna znikają. Było nawet gorzej - przycisk zamkniętych kart zasłaniał przycisk zamknięcia - tak kocham Operę, że nawet nie będę chciał jej zamknąć.

Po wielu męczarniach wprowadzili wreszcie synchronizację kart, zakładek i ustawień. Niestety u mnie to nie działa. Synchronizacja w Operze 12 działała świetnie, tutaj to bubel. Czarę goryczy przelewa fatalne działanie paska wyszukiwania i dodawanie własnych wyszukiwarek. Przeglądarka gubi się. Chcę się dostać do panelu phpmyadmin to mi go szuka w Google, a jak chcę go znaleźć w Google to mnie loguje do phpmyadmin. Jeśli chodzi o dodawanie wyszukiwarek to muszę ręcznie wpisać ścieżkę frazy wyszukiwania (w Firefoxie wystarczy kliknąć jeden przycisk).

Brak czytnika RSS. Można zainstalować dodatek ale to nie to. Poza tym albo RSS albo strona. To tak jakby mieć wybór między byciem niewidomym albo głuchoniemym. A to nie tak.

Gwoździem do trumny są reklamy. Chodzi mi o to, że czasem po aktualizacji do strony szybkiego wybierania zostaje dopięta jakaś witryna.

Solution

Vivaldi - nowy projekt Tetzchnera. Przeglądarka na Webkit ale posiadająca interfejs znany ze starej Opery. Oczywiście jest to na razie wczesna alfa i jeszcze nie działa tak jak powinna. Ale już te wczesne wersje wyprzedzają nową Operę. Trzymam kciuki.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 25 października 2015 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony