Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Home, sweet home

logo linux

Zawsze zastanawiało mnie jakim cudem systemy uniksowe potrafią dbać o porządek. O porządek plików, zarówno tych systemowych jak i tych użyszkodnika. Struktura katalogów jest rozplanowana w każdym szczególe. Wiadomo, że katalog /var/log jest na logi systemowe i programowe, /boot chowa w sobie jądro i rozruchowe czarymary, /dev to uchwyty do urządzeń a /home/user to domek usera. I dzisiaj o tym domku.

/home/user to katalog użytkownika. Bezpośrednio w nim jest Desktop czyli pulpit a reszty folderów przybywa w miarę użytkowania systemu. Ba, nie tylko folderów ale i plików ustawień, konfiguracji i innych.

Każdy użytkownik jest panem we włościach. Żaden inny user (oprócz roota) nie ma dostępu do zawartości jego folderu. On sam może ustawić poziom widoczności swoich plików. Wszelkie ustawienia trzymane są w plikach tekstowych. Co jest bardzo, ale to bardzo wygodne gdy w grę wchodzi reinstalacja systemu. Nie trzeba nawet ruszać partycji home. Po przeinstalowaniu systemu wystarczy ją domontować i już mamy wszystkie ustawienia tak jak w starym systemie. Ba, więcej, partycja home będzie taka sama między dystrybucjami linuksa, BSD a być może częściowo (albo i całkowicie) między OSX (przeca to Unix). Więc mając kilka komputerów można szybko zaktualizować swoje ustawienia, wystarczy przekopiować folder ustawień.

Tego jest więcej. Macz więcej. Załóżmy, że mamy dysk sieciowy. Wystarczy utworzyć folder na ustawienia i zamontować go na wszystkich maszynach. Wtedy każdy komputer posiada takie same ustawienia (zakładki w przeglądarkach, historię odtwarzanych filmów, poziom głośności, ostatnio otwierane dokumenty i inne). A to wszystko bez ręcznej synchronizacji (a nawet bez automatycznej w tle, bo wystarczy raz to wszystko skonfigurować). Gdy dysk sieciowy jest niedostępny też nic wielkiego się nie dzieje - programy i system wracają do swoich domyślnych ustawień.

Jak już wspomniałem każdy użytkownik posiada jedynie taki system uprawnień by nie zaszkodzić innym. Możliwe jest również przejęcie folderu innego usera komendą chown (pokazałbym jak to wygląda w realu ale jeszcze nie dopracowałem ładnego wyświetlania terminala) z poziomu konta root. Normalny użytkownik nie może popsuć systemu bo nie posiada statusu systemowego gmeracza. Można go dodać do grupy WHEEL lub przez sudoers ustawić uprawnienia na ALL, ale to inna historia.

Gdzie takie coś można spotkać. Ano wszędzie, czyli w internecie. Większość wszystkich serwerów to uniksy, przeważnie Debian, FreeBSD lub dedykowane. Zakładając miejsce na hostingu przydzielana jest nazwa użytkownika jak u678965. To nic innego jak /home/u678965 czyli folder użytkownika na serwerze. Jeżeli serwer służy jako hosting dla strony www to Apache jest skonfigurowany aby uruchamiać tą stronę z katalogu użytkownika. Czasem można wskazać go ręcznie a czasem jest wydzielony jako ~/public_html (tylda wskazuje na katalog domowy aktywnego usera), zwłaszcza na darmowych hostingach.

Na dzisiaj tyle. Temat nie jest wyczerpany. Na pewno do niego wrócę.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 4 listopada 2015 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony