Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Chiński sprzęt wątpliwej jakości - laptopy

Sezon świąteczny przed nami. Znaczy to ni mniej ni więcej jak oblężenie pokracznych mikołajów, wszechobecne "nawzajem", festiwal hipokryzji i świątecznie przystrojony szalet miejski we Włoszczowie. Dekoracje w rynku wyglądają raczej jak strach na bobry albo pozostałości po wybuchu pieca CO. A choinka i bombki obok urzędu gminy wyglądem przypominają genitalia. Wysokie drzewko a na dole dwie duże bombki - kto to projektował i o czym wtedy myślał?.

To co naprawdę liczy się w tym czasie to zakupy. To doskonały czas na rozwianie kilku mitów odnośnie sprzętu. Bo ten sprzęt za wszelką cenę próbują nam wcisnąć.

"Laptop Celeron, dysk 750GB, RAM 4GB, karta graficzna 2GB, Windows 8.1 - 1299" - kusi w reklamach prezenter. Co z tego, że taki laptop nadaje się jedynie na podstawkę pod choinkę. 2GB ma? - ma. Znaczy - Wiedźmin na Full HD pójdzie. Co z tego, że matryca ma nędzne 1366x768 a jakość obrazu jest taka jak karoseria w Wartburgach. Dźwięk poniżej przeciętnej. Korzystanie z takiego laptopa jest tak przyjemne jak biegunka i napad kaszlu na raz.

To nie jest tak, że studzę czyjś zapał. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że czasem więcej nie znaczy lepiej, a mniej nie znaczy taniej. Trochę to pokrętne ale tak jest. Skończyły się czasy w których klient musi się dostosować do wymagań rynku. Teraz jest na odwrót. Klient chce wydać tyle na sprzęt to wydaje tyle i ma sprzęt. Chce wydać 1 000zł - dostanie laptopa za 1 000zł, chce wydać 10 000 - jest i laptop za 10 000zł. I to i tamto laptop. Ale różnica jest jak między Bugatti Veyron a piechtolotem. Dostaje jakość za którą zapłacił.

Co z tego, że laptop ma "mocną grafikę 2 GB". Skoro to tylko chwyt marketingowy. Kości i chipset są przyklejone do płyty głównej. Całość się grzeje i odrywa a wtedy laptop na szrot. Obecnie producenci laptopów i wszelkiej elektroniki nie mogą używać cyny z ołowiem - niby ze względu na środowisko. Takie połączenia są mniej trwałe i częściej pękają (podstawowe prawa fizyki - rozszerzalność temperaturowa).

Co z tego, że laptop ma duuużo ramu skoro ma słaby procesor. Owszem, im więcej pamięci ram, tym lepiej ale jaki jest sens pakować 6GB dla celerona 1.4? Ja nie widzę żadnego.

Duży dysk to kolejny mit. Między 500GB i 1TB może być 30 - 50 zł różnicy. Ba, 500GB to i tak za dużo. Nie mogę za bardzo wyobrazić sobie człowieka który trzyma wszystkie dane - całe 500GB na laptopie. Jakoś mi się to nie mieści w głowie. Mnie wystarcza 64GB SSD. Mam na nim wszystkie projekty które wykonuję w terenie włącznie z pełnoprawnym serwerem www i bazodanowym oraz jakimiś pomniejszymi danymi, programami biurowymi, do grafiki, filmów, muzyki itd - całość z systemem (Arch Linux) nie przekracza 25GB. Do przechowywania danych są - komputery stacjonarne, dyski sieciowe lub inne nośniki (PS - dyski przenośne akurat najmniej nadają się do przenoszenia).

Matryca 15.6 - tak, to obecny standard w budżetówkach. Nie ma tutaj nic nadzwyczajnego. Matryca jak matryca. Jakość nie poraża - kolory są tak piękne jak w książeczce do rozpoznawania daltonizmu.

Do tego zasilacz który daje max 3,64A. Owszem oszczędny jest. 19V x 3,64A = 69,16W - tyle mocy może oddać, czyli zasilić całego laptopa, matrycę i baterię. Jak to się ma z kartami graficznymi do stacjonarnych komputerów które potrzebują zasilaczy min 500W i więcej?

Dźwięk jest płaski jak naleśnik. Dudni jak z beczki po oleju.

Podsumowanie. Tani laptop jest dobry bo jest dobry i tani. Jak już pisałem - skończyły się czasy w których to producent dyktował warunki. Dzisiaj i tak je dyktuje ale jesteśmy przekonani, że jest inaczej. Na każdym kroku promocje, programy lojalnościowe, obniżki, to i tamto za darmo. Ciężko nie dostać oczopląsu i skupić się na jednym. Prawda jest taka - coś za coś. Na przykładzie laptopa - specyfikacja tylko z wierzchu jest OK. Lepiej już dołożyć i kupić coś lepszego. Do gier jednak lepiej poskładać sobie samemu sprzęt stacjonarny. Po pierwsze - dłużej pochodzi a po drugie lepiej da sobie radę.

Komentarze (2)

csk(admin) ( 2016-03-11 20:56:04 )
Re: Napędy optyczne
Sam nie używam już płyt. Choć tradycyjna płyta też może być mobilna na przykład w drodze z Oleszna do Włoszczowy, zwłaszcza gdy ktoś ma stare car audio i potężną tubę w bagażniku. Dysk talerzowy jako magazyn danych (serwer NAS), w laptopie do przeglądania onetu wystarczy nawet 250GB a i szkody nie będzie gdy padnie.
Korsarz ( 2016-03-11 20:20:24 )
Napędy optyczne.
A co szanowny Admin myśli o odchodzeniu od napędów (czyli kompaktów) na rzecz innych pamięci, bardziej mobilnych niż tradycyjny HDD czy nawet SSD?

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 17 grudnia 2015 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony