Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

System zapycha RAM

logo hardware

-O nie, system zżera mi całą pamięć RAM. Mam teraz W10, na XP-ku wszystko było OK. Help.

Często na forach dla trolli można znaleźć podobne wątki pełne rozdzierającego rozgoryczenia. "Przecież na XP było dobrze". Zazwyczaj cała historia dotyczy ludu który z podobną rozpaczą reaguje na Słońce czy drzewo. Sytuacja software'owo sięga korzeniami stanu w którym wszystko co zakręcone należało odkręcać. Jeśli uruchomiony program ładował do pamięci swoje pliki to po zamknięciu musiał te pliki z tej pamięci usunąć. I to było dobre. Ba, w tych zamierzchłych czasach używano również programów do tzw "zwalniania" pamięci RAM i, o zgrozo, do defragmentacji tejże.

Zarządzanie pamięcią RAM w nowoczesnym systemie operacyjnym (Linux, BSD, Win od 7 w górę(choć to i tak sprawa dyskusyjna)) to niezbyt skomplikowana logicznie procedura. Do pamięci RAM jako do tej najszybszej (OK, nie do końca, ale cache procesora pominiemy) ładowane są pliki z których korzysta system, uruchamiane programy i usługi. Najczęściej są to pliki najpotrzebniejsze, najczęściej wykorzystywane przez system. Kiedy system trafi na stan w którym nie potrafi już zmieścić nic więcej do RAM to zapisuje te dane w swap (zwanym plikiem wymiany). Swap to wydzielone miejsce na dysku twardym pełniącym rolę podobną do pamięci RAM - rozszerza jej rozmiar. Dysk jest medium dużo wolniejszym dlatego preferowane jest użycie RAM. Ale z braku laku i rak ryba. W pamięci RAM nie zachodzi coś takiego jak defragmentacja - dostęp do wszystkich komórek jest jednakowy (kto uczył się C czy C++ wie o co kaman). W nowoczesnych systemach niepotrzebne pliki czy biblioteki nie są od razu kasowane. Są oznaczane jako "możliwy zapis". Może się zdarzyć, że ponownie uruchomimy dany program - wtedy pliki już są załadowane, system nie musi na nowo ich czytać z dysku. Skraca to znacząco czas operacji. Na tym polega zjawisko "zimnego startu". Przy pierwszym uruchomieniu każdy program robi to dużo wolniej niż każde kolejne.

Oszołomy - tak można nazwać ludzi wierzących w cudowne programy do optymalizacji pamięci RAM. Nie ma czegoś takiego. Jeśli system wykorzystuje całą pamięć RAM to znaczy, że jej potrzebuje i dobrze nią zarządza. Niewykorzystana pamięć to marnotrawstwo zasobów. Zwłaszcza, że miejsce w RAM może być zwolnione w ciągu chwili. Optymalizatory RAM sztucznie wymuszają zapotrzebowanie na pamięć, system przyjmuje to do realizacji, zapisuje więc niemożliwe do odładowania pliki w swap na dysku. Niby wszystko gra bo odzyskaliśmy sporo. Ale jest jedno ale - na jak długo i czy w ogóle odzyskaliśmy? Program do optymalizacji się zakończył więc system myśli "OK, uciekli do lasu, miejsce w RAM jest więc przekopiuję te pliki ze swap nazad". I cała historia od początku.

Dzieci neostrady wierzą w dwie rzeczy - XP SP2 i Counter Strike'a. To są wytyczne. Wszystko co działa inaczej to zło. Przesiadka z W98 i Me na system który był w miarę nowoczesny było jak zderzenie z Buką. Od tego czasu i tego wydarzenia pojawiło się w internecie wiele mitów które wołają o pomstę do nieba i o szybką dekapitację autorów tych cudów. Motyw z pamięcią RAM to najczęstszy powtarzany. Więcej o temacie możecie przeczytać w linkach na dole.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 20 stycznia 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony