System zapycha RAM

Data: 2016-01-20, autor: Michał Misztal

-O nie, system zżera mi całą pamięć RAM. Mam teraz W10, na XP-ku wszystko było OK. Help.

Często na forach dla trolli można znaleźć podobne wątki pełne rozdzierającego rozgoryczenia. "Przecież na XP było dobrze". Zazwyczaj cała historia dotyczy ludu który z podobną rozpaczą reaguje na Słońce czy drzewo. Sytuacja software'owo sięga korzeniami stanu w którym wszystko co zakręcone należało odkręcać. Jeśli uruchomiony program ładował do pamięci swoje pliki to po zamknięciu musiał te pliki z tej pamięci usunąć. I to było dobre. Ba, w tych zamierzchłych czasach używano również programów do tzw "zwalniania" pamięci RAM i, o zgrozo, do defragmentacji tejże.

Zarządzanie pamięcią RAM w nowoczesnym systemie operacyjnym (Linux, BSD, Win od 7 w górę(choć to i tak sprawa dyskusyjna)) to niezbyt skomplikowana logicznie procedura. Do pamięci RAM jako do tej najszybszej (OK, nie do końca, ale cache procesora pominiemy) ładowane są pliki z których korzysta system, uruchamiane programy i usługi. Najczęściej są to pliki najpotrzebniejsze, najczęściej wykorzystywane przez system. Kiedy system trafi na stan w którym nie potrafi już zmieścić nic więcej do RAM to zapisuje te dane w swap (zwanym plikiem wymiany). Swap to wydzielone miejsce na dysku twardym pełniącym rolę podobną do pamięci RAM - rozszerza jej rozmiar. Dysk jest medium dużo wolniejszym dlatego preferowane jest użycie RAM. Ale z braku laku i rak ryba. W pamięci RAM nie zachodzi coś takiego jak defragmentacja - dostęp do wszystkich komórek jest jednakowy (kto uczył się C czy C++ wie o co kaman). W nowoczesnych systemach niepotrzebne pliki czy biblioteki nie są od razu kasowane. Są oznaczane jako "możliwy zapis". Może się zdarzyć, że ponownie uruchomimy dany program - wtedy pliki już są załadowane, system nie musi na nowo ich czytać z dysku. Skraca to znacząco czas operacji. Na tym polega zjawisko "zimnego startu". Przy pierwszym uruchomieniu każdy program robi to dużo wolniej niż każde kolejne.

Oszołomy - tak można nazwać ludzi wierzących w cudowne programy do optymalizacji pamięci RAM. Nie ma czegoś takiego. Jeśli system wykorzystuje całą pamięć RAM to znaczy, że jej potrzebuje i dobrze nią zarządza. Niewykorzystana pamięć to marnotrawstwo zasobów. Zwłaszcza, że miejsce w RAM może być zwolnione w ciągu chwili. Optymalizatory RAM sztucznie wymuszają zapotrzebowanie na pamięć, system przyjmuje to do realizacji, zapisuje więc niemożliwe do odładowania pliki w swap na dysku. Niby wszystko gra bo odzyskaliśmy sporo. Ale jest jedno ale - na jak długo i czy w ogóle odzyskaliśmy? Program do optymalizacji się zakończył więc system myśli "OK, uciekli do lasu, miejsce w RAM jest więc przekopiuję te pliki ze swap nazad". I cała historia od początku.

Dzieci neostrady wierzą w dwie rzeczy - XP SP2 i Counter Strike'a. To są wytyczne. Wszystko co działa inaczej to zło. Przesiadka z W98 i Me na system który był w miarę nowoczesny było jak zderzenie z Buką. Od tego czasu i tego wydarzenia pojawiło się w internecie wiele mitów które wołają o pomstę do nieba i o szybką dekapitację autorów tych cudów. Motyw z pamięcią RAM to najczęstszy powtarzany. Więcej o temacie możecie przeczytać w linkach na dole.

LINKI(Dlaczego wykorzystana pamięć jest lepsza niż niewykorzystana,Dlaczego optymalizatory RAM nie działają,O optymalizatorach i defragmentatorach RAM;http://www.howtogeek.com/128130/htg-explains-why-its-good-that-your-computers-ram-is-full/,http://www.howtogeek.com/171424/why-memory-optimizers-and-ram-boosters-are-worse-than-useless/,https://bitsum.com/virtual_memory_facts_and_memory_optimizer_scams.php)

Skomentuj lub zgłoś błąd

© Michał Misztal 2018

Czytasz właśnie

System zapycha RAM
Autor: Michał Misztal
Data: 2016-01-20

Tagi

Podobne wpisy