Radmor 5102 TE - i znowu ta usterka

Data: 2016-02-22, autor: Michał Misztal

Przepinałem niedawno kable w karcie dźwiękowej w komputerze. Jednym z nich był ten od Radmora. Oczywiście odłączyłem go od prądu ale zapomniałem o tym, że posiada pokaźne kondensatory. I pech chciał, że nie zdążyły się rozładować zanim zwarłem jeden kanał do masy. Może jednak nic się nie uszkodziło. Włączam, trzymam kciuki i, no, niestety, wszystko charczy.

Tutaj muszę powiedzieć, że sprzęt gra całkiem ładnie i jak to na Radmora przystało jest logicznie zaprojektowany. W sensie dostęp jest do każdego elementu i łatwo jest go wymienić. Niestety nie w tym przypadku. Płytka przedwzmacniacza nie dość, że jest do góry nogami to aby coś na niej wymienić trzeba ją odlutować od izostatów i potencjometrów.

Ryc. 1. Przed wylutowaniem. Od razu wyczyszczę płytkę z pasty lutowniczej

Winnym w tym przypadku jest tranzystor BC550 oznaczony jako T801.

Ryc. 2. Widok z góry na podstępnego czorta vel T801
Ryc. 3. A tu po wymyciu płytki i przylutowaniu

Sprzęt gra.

Komentarze (2)

[2016-03-11 20:09:15] Korsarz pisze: Pancerna elektronika
Nie ma to jak sprzęt z lat 80 i 90. Porządne luty (ołowiowe) i bangla prawie 40 lat.
[2016-03-11 21:01:01] csk(admin) pisze: Re: Pancerna elektronika
Racja święta. Niby tylko 15W przy 8 ohmach a przy max głośności chce kości połamać.

Skomentuj lub zgłoś błąd

© Michał Misztal 2018

Czytasz właśnie

Radmor 5102 TE - i znowu ta usterka
Autor: Michał Misztal
Data: 2016-02-22

Podobne wpisy