Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Libreoffice - tworzymy automatyczny spis treści

logo libreoffice

Przed nami czarna magia (ale będzie dużo obrazków) - Libreoffice. Postanowiłem rozpocząć taką serię. Dlaczego? Ano dlatego, że oczy mi krwawią jak widzę niektóre dokumenty które dostaję. Oczywiście większość pewnie na spiraconym MS Office. Żeby to chociaż ładnie wyglądało. Ale nie. Piękne toto jak Ron Perlman z filmu "Imię róży" (książka lepsza, ale co kto woli). Udowodnię zatem, że w Libreoffice też się da różne takie rzeczy zrobić. I to wcale nie jest trudne. A tak od czapy: kiedyś słyszałem, że najczęściej powtarzanym kłamstwem jest "znajomość pakietu MS Office" w CV.

Orientacja strony

Tutaj większość odpada. A to trudne nie jest. Do orientacji i innych właściwości można się dostać na kilka sposobów. Tradycyjnie przez menu czyli Format -> Strona

Ryc. 1. Klasycznie
Ryc. 2. Nieco hardkorowo. Klikamy hardkorowego kluczyka i jest
Ryc. 3. I otwiera się panel ustawień strony
Ryc. 4. Orientację możemy zmienić w menu podręcznym które wyjeżdża z prawej strony (po kliknięciu na hardkorowy kluczyk)

Pora teraz przyjrzeć się opcjom dostępnym w menu prawym. To nic innego jak skrócony dostęp do najczęściej używanych opcji formatowania, czyli ustawienia czcionki, kolorów, formatów.

Ryc. 5. Libreoffice umożliwia zdefiniowanie podstawowych stylów dokumentu dzięki czemu nie trzeba w każdym miejscu dokumentu zmieniać ręcznie wielkości, kroju i koloru czcionki. To samo dotyczy ramek i marginesów. Fajnie, co nie
Ryc. 6. Szybka zmiana czcionki
Ryc. 7. A może jakiś predefiniowany styl?

Meritum

Nasz spis treści będzie automatycznie aktualizował strony. Powiedzmy, że mamy następujący szkielet typowy dla wiadomości z Onetu

Ryc. 8. Na pewno jedno i drugie wyjaśni jakaś komisja śledcza

Dwie pierwsze linijki dotyczą jednego rozdziału, dwie kolejne drugiej. Nazwijmy je sekcjami na nasze potrzeby. Pierwsza linijka to tytuł sekcji, druga to jej treść.

Ryc. 9. Sięgamy do menu indeksów aby dodać spis treści
Ryc. 10. Tutaj jest się czym pobawić ale na razie klikamy OK
Ryc. 11. I volia. Spis treści już mamy
Ryc. 12. Ciach i jest. Ale po kolei

Żeby nasz spis działał musimy powiedzieć programowi na jakiej podstawie ma go uzupełniać. Domyślnie są to nagłówki. Stwórzmy zatem jakiś

Ryc. 13. Niech to będzie nagłówek pierwszego poziomu
Ryc. 14. Ciach i jest
Ryc. 15. Żeby zaktualizować spis treści trzeba kliknąć na nim prawym przyciskiem myszy i wybrać Aktualizuj indeks lub spis treści
Ryc. 16. No i proszę
Ryc. 17. Przenieśmy mrożące krew żyłach historie na drugą stronę, odświeżmy spis treści zobaczmy co i jak. Wygląda na to, że OK
Ryc. 18. A teraz przenieśmy treść na kolejne strony. Widać, że wszystko działa OK
Ryc. 19. A co będzie jak jeszcze bardziej rozbijemy nasz spis na podsekcje. Od góry: nagłówek pierwszego, drugiego i trzeciego poziomu
Ryc. 20. No i wynik
Ryc. 21. Jak szaleć to szaleć, dodajmy jeszcze stopkę i numery stron. Żeby numeracja znajdowała się na każdej stronie musi być ujęta w stopce
Ryc. 22. No i mamy czego chcieliśmy
Ryc. 23. A po kliknięciu w numer strony możemy nadać jej odpowiednie formatowanie

A teraz najfajniejsze - utworzony w ten sposób spis treści jest w pełni interaktywny. Znaczy można przemieszczać się do odpowiednich rozdziałów klikając w pozycje spisu. Więcej, funkcji tej nie tracimy po eksporcie do pdf.

Na dzisiaj to by było tyle. Więcej wkrótce.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 28 lutego 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony