Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Matematyczna zagadka

Najwięcej na temat matematyki do powiedzenia mają ci którzy nie rozumieją jej zasad. Żeby nie być gołosłownym zapodam taką zagadkę znalezioną w internetach

Ryc. 1. Na pierwszy rzut oka niby dobrze

Zanim to sobie przeanalizujemy zamieńmy tylko jedną wartość - niech ciuch kosztuje 1 złoty (bo np z lumpeksu), cała reszta pozostaje bez zmian. I analizujemy od początku.

Ciuch to 1 złoty, ale i tak pożyczam po 50 zł od każdego z rodziców, czyli mam 100 zł. OK, kupuję ciuch, dostaję 99 zł reszty. Po 49 zł oddaję rodzicom a złotówkę dla siebie. Jestem winny mamie 1 zł i tacie 1 zł. I teraz kulminacja 1 zł i 1 zł + Twój 1 zł = 3 zł. Gdzie się podziało 97 zł?.

Bez sensu, prawda? No i dlaczego tak wyszło? Ano dlatego, że to Twoje 1 zł służy tu do zaciemnienia całości. Dług to 100 zł. Oddajesz po złotówce: 100 - 2 = 98 = tyle masz długu. I tyle, nie ma nic dalej, to koniec równania. Twoja złotówka nie wnosi nic do rzeczy. Możesz ją oddać któremuś z rodziców, wtedy zmniejszysz dług. Gdy ją zatrzymasz dla siebie nic się nie zmieni. Aby dług urósł do 99 zł musiałbyś pożyczyć kolejną złotówkę.

Matematykę nie bez kozery nazwano królową nauk.

Komentarze (1)

Korsarz ( 2016-07-24 21:18:31 )
Podatki
Takie zagadki codziennie rozwiązuje minister finansów. A zadaje premier (a właściwie prezes).

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 9 marca 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony