Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Kiedy szkoła daje zły przykład - strona szkoły

Na pewno każdy z ciekawości wszedł choć raz na stronę swojej dawnej szkoły. Tak sobie przepatrzeć co tam właściwie jest. Jednemu się spodobało, innemu nie bardzo. Ja jestem z natury osobą dość ciekawską i na samym wyglądzie nie poprzestaję. Patrzę od razu w kod. A tam czasem bida, zonki, wodorosty.

Trochę mnie to razi, bo strona szkoły powinna błyszczeć. Jeśli szkoła posiada kierunki informatyczne to niedbały kod nie powinien tam istnieć. Za projektowanie takich stron biorą się nauczyciele informatyki, czasem uczniowie. Tutaj skupię się na kilku najczęściej popełnianych błędach. Mam nadzieję, że ktoś tym wpisem się pokieruje i właściwie go wykorzysta.

Strona wizytówka

Taka strona ma ładnie wyglądać, być funkcjonalna oraz czytelna. Powinna również posiadać nienaganny kod. Jeśli uczeń który choć trochę orientuje się w pisaniu stron internetowych zobaczy kod strony który posiada błędy to wątpię, żeby zapisał się do takiej szkoły. Bo bo po co? Żeby się cofać w rozwoju?

Formę zachować

Doctype jest? Jest. Wersja językowa jest? Jest. Kodowanie utf-8 jest? Jest. Title jest? Jest. OK, można potwierdzić, że z czysto formalnego punktu widzenia strona prezentuje się dobrze. Teraz sprawdźcie czy u Was tez jest OK.

HTML5 stosować

HTML5 to najnowsza wersja tego standardu. Uważam, że nie ma miejsca na standardy starsze bo jakaś przeglądarka (Internet Explorer) nowszych nie obsługuje. Pisanie stron to również swego rodzaju hobby i przyjemność. Grzęźnięcie w przestarzałym kodzie do niczego nas nie doprowadzi. Sprawi tylko, że trup dostanie jeszcze kilka lat życia i przyprawi dodatkowych kłopotów. Przechodźmy na najnowsze standardy zawsze gdy to możliwe.

Prehistorię wywalić

Jak widzę w kodzie znacznik marquee to aż mną trzęsie. Toż to prehistoria, zakopać i nie używać. O czymś takim nie powinno się nawet wspominać. Ani o dokumentach dtd do których rzekomo odnoszą się przeglądarki. Tutaj wspomnę również o stylizowaniu via HTML. Zobaczyłem pewną stronę a tam bgcolor (i to tylko dla body, dla reszty już via CSS - czyżby jakieś gusła o których nie słyszałem?). XXI wiek ale nie, tam się zatrzymali w średniowieczu. Tak trudno użyć background-color?

Include (lub require) używać, dokumentów nie powielać

OK, strona początkowo nie jest rozbudowana. Ale rośnie. To nie jest tak, że potem będzie łatwo to ogarnąć. Już widziałem strony pisane od zera bo prościej było to zrobić niż poprawić literówkę w menu. To nie jest tak, że dzisiaj stronę można napisać w czystym HTML'u. Te czasy dawno odeszły, nie wrócą. Więcej, aby być na czasie należy aktualizować swoje strony na bieżąco. To nie jest tak, że wszystko stoi w miejscu. Dzisiaj hosting korzysta z PHP v 5.4 a jutro już z wersji 7. I co wtedy? Wracając do include, może napiszę do czego ta funkcja służy. Tutaj jej opis. Oczywiście marzeniem byłoby napisanie wszystkiego jako obiekt. Ale, cóż - od czegoś trzeba zacząć. Include służy do zamieszczania treści jednego pliku wewnątrz drugiego. Dzięki temu można napisać nagłówek, head i inne stałe twory i tylko includować je do dokumentów (to minimum co powinno na stronie z podstronami być). Mamy jeszcze require - różnica jest taka, że w przypadku braku pliku przy require strona w ogóle nie zostanie załadowana, przy braku pliku dla include tylko on nie zostanie załadowany. Np



<!DOCTYPE html>
<html lang="pl">
<?php
    require 'head.php';
?>
</html>

Jako obiekt można to zrobić według tego wpisu.

CMS sobie zrobić, z bazy korzystać

Strona która posiada coś w rodzaju aktualności, wpisów czy komunikatów musi posiadać CMS i musi te dane trzymać w bazie danych. Nie da się tego robić za pomocą ctrl+c ctrl+v. CMS jest potrzebny by jakaś nietechniczna osoba również mogła napisać to i owo. Może być to prosty system, nie od razu Wordpress czy Joomla. Ja wyznaję taką zasadę - styl strony jest narzucony przez jej twórcę a nie użytkownika dlatego autor artykułu nie powinien posiadać żadnych narzędzi stylizujących. Daje nam to pewność, że strona pozostanie spójna.

Archiwum nie używać

Jak coś nie mieści się już na głównej to się to przenosi do archiwum. Tak to sobie ktoś wymyślił. Archiwum to nic innego jak groch z kapustą - ląduje tam wszystko. Powstało toto bo webmaster nie kuma programowania ani baz danych. Kiedy na stronie widzę coś takiego jak archiwum to myślę sobie "ocho, niedługo wszystko pier***".

RWD wdrażać

RWD czyli Responsive Web Design to system projektowania witryn internetowych w taki sposób by prezentowały się dobrze na wszelkiej maści urządzeniach.

Błędów nie popełniać

Miałem już tego nie wspominać bo to oczywiste, ale napiszę. Napisałem

Worda nie używać

Jeszcze widzę strony na żywca przeniesione z Worda na hosting. Totalna amatorszczyzna, tyle w temacie.

O technologi wspominać

Jak już pisałem strona www to nie skrypt HTML. To już cała aplikacja która żyje odrębnym życiem. Dziś osoba znająca jedynie HTML'a nigdzie nie dojdzie. Dobrym wstępem jest nauka nowoczesnego języka programowania. Potem wybór języka server-side i client-side, arkuszy stylów, przepisywania adresów, obsługi bazy danych, działania systemów serwerowych. Itd, itp.

Jak Cię widzą tak Cię piszą

Podsumowując - tutaj nie ma miejsca na sentymenty. Strona szkoły świadczy również o samym absolwencie. Składacie CV, osoba rekrutująca wchodzi na stronę Waszej szkoły a tam "błąd na błędzie na wielbłądzie". I co Wam ma przekazać skoro aplikujecie na stanowisko projektanta stron internetowych? Ba, w CV macie jeszcze dwie strony które sami stworzyliście według kanonów wyniesionych ze szkoły. Wylecicie szybciej niż zdążycie w ogóle o tym pomyśleć. Dlatego wielka prośba do nauczycieli informatyki i przedmiotów powiązanych - nie znacie się, zatrudnijcie zewnętrzną firmę. Amatorszczyzna może przekreślić szansę Waszych uczniów. Ja sam nieraz tak miałem - ktoś wszedł na stronę mojej szkoły i mówił "łomatko co to jest?".

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 16 marca 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony