Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Przejściówka jack - usb

logo hardware

Ok, napisałem, że na razie wpisy żadne się nie ukażą jednak ostatnie wydarzenia nakazują pewnym tematem się zająć. Coraz więcej osób pyta się o przejściówkę jack - usb. Wszystko po to aby podłączyć pendrive do radia samochodowego. Na początku nie sądziłem, że taki wynalazek w ogóle istnieje. Klik na google i co? - faktycznie coś takiego jest.

Ok, jest ale jeszcze jest druga strona medalu - po co to jest. Ano po to aby podłączyć swoje słuchawki na usb (a jest coś takiego) pod urządzenie które normalnie tego nie obsługuje bo złącza jak i sterowników pod to nie ma.

Każdy, duży i mały wie, że urządzenie podpinane przez usb musi posiadać swój sterownik. Takie urządzenie zostaje zidentyfikowane w systemie na podstawie identyfikatora producenta i identyfikatora sprzętu. Sterowniki sprzętu pisane są w taki sposób by ładować odpowiedni moduł po zidentyfikowaniu Vendor Id (producent - VID) i Product Id (sprzęt - PID). Gdy system zidentyfikuje urządzenie i znajdzie odpowiedni sterownik to w tym momencie wie z czym ma do czynienia i wie jak dane urządzenie obsłużyć. Warto tutaj zajrzeć do artykułu w Wikipedii. Widać, że urządzenie w specyfikacji 2.0 posiada cztery piny (dwa zasilające i dwa na przesył danych) i masę. Natomiast standardowe gniazdo jack w samochodzie posiada trzy piny (masa, kanał lewy, kanał prawy). I już widać tutaj pewną masakryczną nieścisłość. Po pierwsze sygnał aux to sygnał analogowy, natomiast droga jaką wędruje sygnał usb to droga cyfrowa. Więcej, radio musi posiadać sterowniki by rozpoznać urządzenie i właściwie je obsłużyć a stare radio czegoś takiego po prostu nie ma. Niektórzy będą twierdzić, że oni mają nowe radio i skoro taki kabel jest to u nich będzie działać. Może i trochę prawdy by w tym było gdyby nie to, że w nowych radiach są montowane gniazda usb i czytniki kart. Więc po co jeszcze specjalny jack do podłączenie usb by urządzenie sobie dyndało lub aby kable plątały się między nogami. No i jeszcze pozostaje sprawa trzy kable (masa, kanał lewy, kanał prawy) kontra pięć (masa, + zasilanie, - zasilanie, + dane, - dane). Urządzenie usb do działania (oprócz tego z własnym źródłem - drukarki, kamery itp) potrzebuje zasilania i koniec.

Aby w starym radiu samochodowym coś takiego działało potrzebny jest jeszcze przetwornik cyfrowo-analogowy z własnym zasilaniem (specyfikacja aux nie posiada własnego zasilania) czyli odtwarzacz multimedialny.

Kable usb - jack są, owszem, ale do czego są to już zupełnie inna historia. Zapewne jeszcze nie raz ktoś mnie zapyta o taki kabel, żeby podłączyć pendrive'a pod stare radio samochodowe i próżne będą moje wyjaśnienia bo "przecież taki kabel jest".

Zdrowego rozsądku wszystkim życzę.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 10 kwietnia 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony