Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Ciekawe zdjęcia z serwisu cz 1

Ostatnio zacząłem dokumentować fotograficznie pewne rzeczy które trafiają do serwisu. Z jednej strony - bo aż ciężko uwierzyć, z drugiej - żeby pokazać klientowi co za czort w środku siedzi.

Historia pewnego zasilacza

Na pierwszy ogień idzie zasilacz którego historię opowiedziano tutaj.

Ryc. 1. Z wierzchu zasilacz jak zasilacz, po obudowie widać, że nawet nie leżał koło markowego sprzętu
Ryc. 2. Dławik przykręcony do obudowy
Ryc. 3. Ojej, a cóż to takiego
Ryc. 4. Pozostaje pogratulować kreatywności

Fachowiec nr 1

Ryc. 5. Przy braku śrubokręta kreatywność twym drogowskazem
Ryc. 6. Po "wysmarkaniu" gniazda zasilania widać, że fachowiec ułamał część płyty głównej - laptop na złom

Fachowiec nr 2

Ryc. 7. "Kreatywna" naprawa matrycy (pod spodem była ułamana spinka od taśmy zasilania diod LED)

No i na deser

Ryc. 8. Strzałka u góry pokazuje miejsce gdzie w obudowie zasilacza powinna się znaleźć dioda wskazana przez dolną strzałkę. Zakładam, że w tym wypadku jest to dioda dla Stuarta Malutkiego który mieszka w tym zasilaczu

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 23 maja 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony