Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Dlaczego rozwiązania Microsoftu powinny odejść w niebyt cz 2

Windows Phone

No tutaj to przegięli pałę. Paskudne, niefunkcjonalne, niekonfigurowalne i nieużywalne. Do tego - brak możliwości utworzenia kopii kontaktów. Istny szmelc.

W tym szmelcu Kontakty są zarządzane następująco:

  • możliwy jest import z SIM do telefonu
  • nowe kontakty zapisują się tylko do pamięci telefonu
  • niemożliwy jest import z telefonu do SIM (!!) (a na Adroidzie działa)
  • kontakty synchronizują się z kontem Microsoft (Skype, Outlook i inne usługi w chmurze; w Androidzie wszystko synchronizuje się z kontem Google)
  • nie można utworzyć kopii kontaktów w formacie tekstowym (w Androidzie się da)
  • nie można wykonać kopii po podłączeniu do komputera

Zatem wszystko jest możliwe tylko przez konto Microsoft które należy utworzyć lub podać w pierwszych momentach od uruchomienia telefonu. A jak każdy wie jest to najmniej dogodny moment, bo chcemy coś zrobić na szybko. Ba, co to w ogóle to konto Microsoft jest. No i tak, jeżeli zrobimy literówkę w loginie lub haśle to co się stanie? Ano w Androidzie wyskoczy błąd - coś jest nie tak. A nawet jak o tym zapomnimy to później można usunąć błędne konto i dodać je jeszcze raz - "No problemo". A jak jest w Windows Phone? Po wpisaniu błędnych danych uwierzytelniających pojawia się monit, że trwa synchronizacja. I tyle, nic, że coś jest nie tak.

Mija miesiąc, dodajemy kontakty biznesowe, mija kolejny miesiąc, dwa, trzy, pół roku. Baza kontaktów rozrosła się do trzech tysięcy. I coś się dzieje, trzeba oddać telefon na gwarancje. Mamy starszy z Androidem ale trzeba przegrać ważne kontakty. Ok, logujemy się na konto Microsoft na komputerze bo z tego konta jest możliwość eksportu kontaktów. Przechodzimy do Kontakty a tu zonk - pusto. Ok, jeszcze bez nerwów. Sprawdzamy na telefonie status połączenia z kontem MS. A tam "Trwa synchronizacja". Więc co? Przyglądamy się bliżej w email a tam literówka. Noż k***wa.

Zakładamy, że pracownicy Microsoftu nie są upośledzeni i przechodzimy do konfiguracji kont. Trzeba poprawić to co już jest. A tu kolejny zonk - nie istnieje możliwość edycji ani skasowania tego konta. Ok, jako, że konto MS służy również do uwierzytelniania do usługi Outlook to tworzymy konto Outlook i modlimy się, że kontakty zostaną zsynchronizowane. Logujemy się do konta a tam bida.

Aby zmienić konto Microsoft należy przywrócić telefon do ustawień fabrycznych a to wymaże nam wszystkie kontakty. I tak koło się zamyka. Nie ma możliwości ocalenia kontaktów.

Posiadanie Windows Phone to jak bycie posądzonym o pedofilię. Na szczęście ze świata dochodzą pozytywne wiadomości, że ten system ginie. Zatem rychłej śmierci.

PS. Niejedną przyczyną takiej feralnej literówki w tym systemie jest autouzupełnianie wyrazów które przy podawaniu maila działa (!). Sam się prawie na tym dziabnąłem gdy komuś dodawałem konto MS. Jakbym zatwierdził to po ptokach i wszystko od nowa.

Komentarze (2)

csk(admin) ( 2016-07-24 15:40:24 )
Re: Mi pasuje.
To prawda. Sam nawet bym tego używał gdyby Microsoft nie ciągnął w swoją stronę (czyt. na dno). Ale eksport kontaktów to proste rzeczy a w WP to piekło. Tak nie może być zwłaszcza gdy telefon to sprzęt firmowy.
Atmer ( 2016-07-24 15:06:44 )
Mi pasuje.
Ja mam Lumię 550 (fabrycznie Windows Phone 10). Jako urządzenie tylko do netu (przez Edge) na domowym Wi-fi jest akurat (bez sima w środku). Także zależy co komu leży.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 24 lipca 2016 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony