ZUO

Data: 2016-12-01, autor: Michał Misztal

Potyczek z Windows ciąg dalszy. Tym razem chodzi o oprogramowanie serwisowe do pewnych urządzeń. Mało utalentowani programiści, żeby nie napisać - małpy, zbyt namiętnie potrafią korzystać z .NET Framework.

Problemem nie jest to, że ktoś z tego korzysta. Problemem jest to, że ktoś z tego korzysta opracowując nawet drobne programiki. Tak jak programy serwisowe które często są zabierane do klienta. Taki program powinien się otworzyć z pendrive'a, wykonać to do czego służy i koniec. Często wyspecjalizowane urządzenia pracują przy minikomputerach. Sprzęt jest skrojony pod oprogramowanie i nie ma tam miejsca na cokolwiek innego. Najgorsze jest to, że taki sprzęt rzadko jest podłączony do internetu.

Żeby takie oprogramowanie uruchomić często trzeba zainstalować zestaw bibliotek NET. Do tego dochodzą różne wersje MS Visual C++. Rozumiem, że programiści namiętnie smarują się wydzielinami Microsoftu gdy sytuacja dla użytkownika końcowego nie będzie miała dużego znaczenia. Natomiast NET dla programów portable? Co najśmieszniejsze - są dwie wersje tego programu - dla XP i dla 7/8/10. I jak zapewne zdążyliście się domyślić nie wszystko jest tak oczywiste. Wersja dla 7/8/10 nie działa na 7/8/10 - program się wyłącza z błędem. Natomiast wersja dla XP działa na 7/8/10. Nie sprawdziłem czy działa na XP bo nie posiadamy już żadnego komputera z takim systemem. Zakładam, że nie działa.

Jeśli chcecie dobrze wykorzystać sprzęt z Windowsem to go sprzedajcie i za te pieniądze kupcie Butapren.

Skomentuj lub zgłoś błąd

© Michał Misztal 2018