Narzekań ciąg dalszy

Data: 2017-02-03, autor: Michał Misztal

Jak już kiedyś wspomniałem piszę drobny program do obsługi serwisu. Jako, że wszystkie komputery w firmie są na Windowsie to zmuszony jestem egzystować na czas tworzenia programu w tym środowisku. A tworząc program jestem zmuszony przeskakiwać między oknami, folderami, plikami i już mi ten Windows się obył. Na co dzień działam w XFCE i tyle klikania co w Windowsie w 3 godziny to przez miesiąc nie mam.

Pewien geniusz sobie pomyślał, że w Windowsie można wszystko wyklikać. No ale są jakieś granice przecież. Klikanie przechodzi w jakiś nowy niespotykany rodzaj uzależnienia. Klikanie, klikanie i klikanie.

Kiedy w XFCE chcę otworzyć folder w nowej karcie to klikam na nim raz środkowym przyciskiem myszy. U konkurencji trzeba prawym na folderze, otworzy się menu i należy wybrać "Otwórz w nowym oknie". Co prawda otworzy się to w nowym oknie ale całość będzie nieznośnie kłopotliwa. Windows kart nie posiada i posiadał nie będzie. Normalnie lubię grupować sobie zadania za pomocą kart. A tu zonk. I trzeba się przeklikiwać między oknami. Masakra. No i jeszcze te Ulubione i Biblioteki. Dlaczego nie mogę tego wywalić w pioruny? Po co mi łącza, kontakty, moje wideo i inne pierdoły z których nie korzystam. Ktoś powie - korzystaj z zamiennika dla eksploratora. Niby tak. Ale żaden mnie nie przekonuje. Dokąd w Windowsie będzie można mieć bezpośredni dostęp do urządzeń blokowych dotąd nie będzie to dobry system.

Ostatnio widziałem do jakiego wyglądu dąży Windows. Przezroczystości i inne cuda. OK, ale gdzie w tym ergonomia. Wszystko jest rozmazane i nieczytelne.

Skomentuj lub zgłoś błąd

© Michał Misztal 2020

Czytasz właśnie

Narzekań ciąg dalszy
Autor: Michał Misztal
Data: 2017-02-03

Podobne wpisy