Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Garść zdjęć bez kategorii

Kolejna porcja zdjęć które znalazłem robiąc porządki w telefonie. Lądują tutaj żeby nie wyparowały.

Musiałem wymusić akapit gdyż treść na główną ładuje się do końca drugiego akapitu a tu by były same foty więc sami rozumiecie.

Ryc. 1. Zaawansowane przedsięwzięcie o dumnej nazwie "buda dla psa". Tutaj jeszcze faza larwalna. Musiałem to zamieścić gdyż to pierwsza buda do której zwierz wlazł z własnej woli.
Ryc. 2. Pewnego grudniowego poranka zadzwoniła klientka, że satelita jej nie odbiera. Po wejściu na dach ukazał się taki oto widok. Antena sąsiadki została wyrwana przez wiatr i zniszczyła talerz naszej klientki. Spójrzcie na montaż czaszy u góry. Po pierwsze - założona została czasza która ma ze 100 lat - zardzewiała i w ptasim łajnie, do tego stary konwerter. Wyłaz w tym budynku jest mały więc aby to zatargać na górę trzeba było wciągnąć to linką po ścianie, także jeszcze się poobijało. Po drugie montaż czaszy która stawia duży opór dla wiatru na dwóch wkrętach 6cm - mocna rzecz. Kołek u góry nigdy się nie trzymał. Całość została zamontowana pewnie koło lipca lub sierpnia 2016. Co ciekawe blok kilka lat temu był ocieplany - mogli wtedy zrobić zbiorczą instalację. Całość i tak w takim stanie długo nie wytrzyma - założę się, że w planach jest wymiana dachu.
Ryc. 3. A tutaj już Subiekt GT się wysypał - zapewne uroki NET. Apropo MS - bardzo łatwo można zawiesić IE gdy jest uruchamiane po raz pierwszy - należy uruchomić i szybko zamknąć (gdy tylko pojawi się kontur okna) - zostaniemy wtedy z oknem dialogowym IE którego za cholerę nie będzie można zamknąć.
Ryc. 4. A tutaj mamy rozebrany włącznik od grubościówki. Mniejsza co za sprzęt niemniej budowa włącznika jest bardzo ciekawa. Włącznik to przekaźnik który po naciśnięciu załącza maszynę i zasila elektromagnes przycisku i tym samym podtrzymuje stan wciśnięcia. Przycisk stop po prostu rozłącza elektromagnes. Całość już się zdążyła upowszechnić i działa to całkiem zmyślnie. Zonk jest w tej blaszce ze zdjęcia - lubi się wyginać. Gdy ktoś spróbuje za mocno nacisnąć naraz przycisk start i stop to na 100% będzie musiał rozkręcać przycisk i prostować tą część.
Ryc. 5. Pomyślałem sobie, że odnowię stary stół, blat już jest. Jeszcze tylko kolorek i lakier. No i jeszcze trochę freza tu czy tam.
Ryc. 6. A tutaj bilbord na wyjeździe z Kielc w kierunku Piekoszowa. Jakby co to trzeba się w to czarne w środku patrzeć aż się litery pojawią. Zdjęcie sprzed tygodnia.
Ryc. 7. A tutaj pewien tablet od środka. Kamerka zafajdana klejem. Zapytacie dlaczego? Sam do końca nie wiem - chyba po to by łatwiej to było uszkodzić w momencie dobierania się do gniazda ładowania (polityka proekologiczna to kpina). Pułapkę małych żółtych ludzików udało się zneutralizować - po wymianie gniazda kamerka działa. Great success.
Ryc. 8. A to chyba Lark. Próba włożenia karty pamięci tak jak życzą sobie ludziki z dalekiego wschodu kończy się porażką i totalną kompromitacją. Nie róbcie tego na przyjęciach.
Ryc. 9. Hipisi mieli trochę racji - go your own way.
Ryc. 10. A tutaj zrobiłem sobie ścisk do klejenia desek. Kantówki nie są może proste ale są mi zbyteczne no i szkoda marnować dobrego drewna. Dodam jeszcze śrubę na środek.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 13 czerwca 2017 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony