Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Babciu nic nie potrafię ale włączę ci facebooka

- Babciu! Nic nie potrafię. Jestem życiowym nieudacznikiem. Nie potrafię wywiercić dziury ani nawet podłączyć wtyczki. Nie potrafię zaizolować przewodu, podłączyć przedłużacza, wymienić worka w odkurzaczu, zamontować uchwytu, wkręcić śrubki, wykuć rowka, zeszlifować, deski, założyć drzwi, zagruntować ściany (itd...). Ale za to włączę ci Facebooka w telefonie.

"Cholera jasna, co ja z tymi wnukami mam. Proszę mi w cholerę tego Facebooka wyłączyć bo mnie krew zalewa. Północ a tu pika" - To cytat. Klientka chciała, żeby wyłączyć jej tego "cholernego facebooka" i "cholernego messengera".

OK. Ja się nie dziwię. Sam nie mam kont w wyżej wymienionych usługach ale jak widzę osoby które z tego bezkrytycznie korzystają to przypominają mi się krowy na pastwisku. Ba, scena otwierająca z filmu "Piłat i inni" (baran prowadzący owce na rzeź) mi się przypomina.

Obserwując kolejne pokolenia podłączonych mogę powiedzieć, że ludzkość nie ma przyszłości. O co biega? Poniżej kilka krótkich historyjek (prawdziwych).

Najpierw nasz stażysta. Osoba będąca stale online. Staż, siłka, spać - 3 s. Jak mu powiedziałem, że ja po pracy jeszcze mam sporo do zrobienia w domu + kilka projektów + inne różne + książki to aż sam się zdziwił, że "ale jak to tak", "skąd ja mam czas". A punkt kulminacyjny niezaradności był wtedy gdy miał do wywiercenia otwór w stali 0,5mm. Po 10 minutach okazało się, że jak wiercił z lewymi obrotami i nie widział o co kaman tak wierci dalej. Po naprowadzeniu na właściwy tor zdołał otwór wywiercić ale jego szanse na pracę spadły do zera absolutnego.

Wnuk klientki. Potrafi sprawnie poruszać się po facebooku i messengerze. Niestety gdy trzeba wpiąć wtyczkę do gniazdka to już się gubi. Montowaliśmy kamery u klientki w październiku 2015 roku. W marcu kamery przestały działać. Gwoli ścisłości wnuk klientki mieszka 2 km od niej, my - ok 15 km. Podjeżdżamy zatem a tu się okazało, że pani przy zmianie zasłon wypięła wtyczkę z gniazdka. Jeszcze padło coś o "ciulatych kamerach" (słowa wnuczka po oględzinach) które tym razem zbyłem. Wpiąłem wtyczkę do kontaktu i "o jezus maria działa". Nie powiedziałem, że wnuczek (20 lat) to debil ale jeszcze jedna wzmianka o "ciulatych kamerach" to chyba będzie nosił ząbki w woreczku.

"Nie ma mszy - panie ratuj". Dodam, że młodzi (młodsi ode mnie) są stale w domu. Okazało się, że wszystkie kanały DVB-T są, tylko pani nie wiedziała na którym kanale co jest. Sorry, ale to nie należy do moich obowiązków. Ale pokazałem co, gdzie i jak.

"Panie Michle, mamy problem - telewizor nie chce się włączyć". Podjeżdżam do starszych państwa. Patrzę, na telewizorze "brak sygnału, podłącz instalację antenową". Tutaj akurat jest telewizaja z Orange więc wystarczyło wcisnąc przycisk input na pilocie. Wnuczek akurat był z wizytą i wciągnięty został całkowicie w swoją komórkę. Sorry, nacisnąć jeden przycisk na pilocie.

Na dzisiaj tyle. Obraz społeczeństawa jaki wyłania się teraz jest tragiczny. Kiedyś to Grunwald, Westerplatte itp a teraz... masakra, rzeź i tragedia.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 10 sierpnia 2017 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony