Info o ciastkach

Eeee...
Żeby strona działała fajnie to trzeba zaakceptować obsługę pewnych plików. Jeśli jesteś nienormalny, nosisz czapkę z amelinium i siedzisz w schronie zbudowanym z poduszek to możesz je sobie wyłączyć. Autor strony nie czerpie żadnych korzyści z cookies (twierdzi nawet, że ten komunikat jest głupi), ale, cóż - Unia wymaga. Korzystając z witryny zgadzasz się z polityką cookies.

Wszystko w budowie...

Nagroda Nobla, dzień nauczyciela i inne

Dziś tak trochę skrótowo.

Aktualizacja Windows psuje wersje serwerowe

Klik - przez błąd Microsoftu padły wersje serwerowe systemów Windows. Konsekwencje tego mogłem oglądać dziś robiąc zamówienie w pewnej hurtowni. Do południa nie można było się zalogować (oprogramowanie serwera IIS). Tak dalej Microsofcie.

Kaspersky nie wiedział

... że ich oprogramowanie wykrada dane użytkowników. Smutny koniec Kaspersky'ego. Wyjaśnienia Kaspersky'ego tylko ciągną firmę na dno.

Dysk twardy jako mikrofon

To bardzo możliwe..

Dzień nauczyciela

Jutro dzień nauczyciela. W związku z tym mam kilka rzeczy do przekazania. Od początku początków interesowałem się fizyką. Głównie tą jej dziedziną która odnosi się do astronomi. Jednak od niepamiętnych czasów nigdy na fizyce nie mogliśmy dojść do tych zagadnień. Więc tą dziedzinę zacząłem zgłębiać sam. Podobnie jak kilka innych rzeczy. Po to tylko by stwierdzić, że całą podstawówkę, gimnazjum i technikum mogłem sobie śmiało odpuścić. Jako absolwent tych uczelni wchodziłem w świat z wiedzą przestarzałą. A jeśli nie przestarzałą to tak ogólną, że ciężko powiedzieć co do czego a co od czego.

Gdybym miał opowiadać o wszechświecie dysponując tą wiedzą to usłyszelibyście wykład rodem z końca XVII wieku. Wtedy to Newton opracował swoje prawa mechaniki. Obecnie (od 100 lat) wiemy, że teorie te są przestarzałe (nie wszystkie) i pozostały w podręcznikach chyba tylko jako ciekawostka. Co dziwniejsze - figurują jako podstawy. Nie jestem ekspertem ale elegancka ogólna teoria względności Einsteina powinna być promowana zamiast. Po pierwsze, że jest aktualna, po drugie, że nie jest skomplikowana a po trzecie, że rozbudza ciekawość. Sam Einstein twierdził, że jeśli jego teorii nie da się przedstawić tak aby mogło ją zrozumieć małe dziecko to znaczy, że nie jest nic warta. Dlaczego więc nigdy nie udało się dojść do tych zagadnień. Pamiętam jak z pełnym patosem w 6 klasie podstawówki nauczyciel mówił, że z grawitacją to nie jest tak, że ciągnie nas na Ziemię. Ale, że my również działamy określoną siłą na Ziemię. A teraz zastąpmny grawitację modelem zakrzywionej czasoprzestrzeni. Poza tym tak naprawdę to grawitację Newtona trudnie jest sobie wyobrazić. Z teorią Einsteina jest tylko problem tego typu, że wszelkie modele ją wyjaśniające są dużym, wiarygodnym ale jednak uproszczeniem - układem trójwymiarowym próbuje się przekazać model cztero i więcej wymiarowy.

Historia. Pamiętam jak w podstawówce na historii nauczycielka mówiła, że szkoła jest po ty by nauczyć nas myśleć. Ale kartkóweczka z dat była co drugą lekcję. Nie mam pamięci do dat i szczerze za to nienawidziłem nauczycielki (między innymi za to, że szczerze się na mnie uwzięła). Nawet nieświadomie przeprowadziłem eksperyment. Na sprawdzianie siedzieliśmy pojedynczo. Ja ściągałem od kolegi z tyłu, ode mnie ściągał ten z przodu, a od niego ten co siedział przed nim. Wynik, kolega z tyłu 5, dwaj z przodu po 4 a ja - 1 bo "pewnie ściągałem". I gdzie tu sprawiedliwość. Tylko z tego powodu mam wstręt do historii i wszelkich nauk humanistycznych.

Informatyka. Jestem za nauką programowania w podstawówce. Jestem tylko ciekaw jak to ma być realizowane. Mam kontakt z informatykami którzy w szkole znaleźli się tak samo jak Szwejk na wojnie. Jest więc pytanie - kto, gdzie, jak?

Problem z polskim szkolnictwej jest taki, że potrzeba papierek na wszystko. A i tak jest źle. Jak wyglądałoby to w firmie prywatnej? Rozmowa kwalifikacyjna i albo jesteś na pokładzie albo nie. W szkolnictwie liczą się papierki a nie faktyczna wiedza i umiejętności. Prosta ciekawość świata bylaby wskazana. Niestety taka nie występuje często. Zastanawiam się czemu tak niewielu nauczycieli nie chce rozmawiać o swojej pracy. Nie chodzi mi o zwierzenia w stylu "gówniarz znowu założył mi kubeł na głowę" ale np co słychać w mojej dziedzinie.

Nagroda Nobla

Napisałem niedawno o nagrodzie Nobla dla naukowców którzy udowodnili istnienie fal grawitacyjnych przewidzinych przez Einsteina w ogólnej teorii względności. To w niej Einstein stwierdził, że grawitacja jako taka nie istnieje - istnieje zniekształcenie czasoprzestrzeni. Gdy na czasoprzestrzeń działa obiekt posiadający masę i wydarzy się coś gwałtownego (np wybuch supernowej) to jak fale na wodzie powstaną fale grawitacyjne. Istnienie fal grawitacyjnych zostało potwierdzone pośrednio - oddziaływaniem na foton. Co ciekawe Einstein za Ogólną Teorię Względności nie dostał nagrody Nobla. Powód był prosty - naukowcy z komitetu noblowskiego jej nie rozumieli. I teraz tak - ile naukowych prac zostało do tej pory odrzuconych tylko i wyłącznie dlatego, że komuś skończyła się wyobraźnia?

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.

Napisz komentarz lub zgłoś błąd

Dodane w dniu 13 października 2017 przez Michał Misztal
Kopiowanie powyższych wypocin dozwolone pod warunkiem podania źródła, znaczy tandemu autor + link do strony