Repozytoria testing - raczej należy uważać

Data: 2018-12-28, autor: Michał Misztal

No i mam za swoje. Ferdek Kiepski powiadał "nie bądź taki do przodu bo ci z tyłu zabraknie", do dzisiaj zastanawiam się co poeta miał na myśli. Jednak biorąc to zupełnie dosłownie to zdaje się Ferdek chciał przestrzec przed używaniem repzytoriów testing w Archu.

A zaczęło się niewinnie. Na jednym laptopie przestały się uruchamiać przeglądarki Vivaldi i Opera. Na innych sprzętach wszystko działało. Myślałem, że może ktoś dał ciała w implementacji silnika Chromium w tych produktach (bo Chromium działało). Ewentualnie jakiś zonk związany z łataniem Meltdown + Spectre.

Nie grzebałem przy tym zbytnio. Teraz pamiętam, że kilka lat temu zdarzały mi się drobne przycinki działania systemu. Brnąłem wtedy przez wszystkie fora z przekonaniem, że przecież ktoś musi mieć ten sam problem. Okazało się, że byłem wybrańcem.

W pierwszy dzień świąt przeprowadziłem pełną aktualizację systemu. Odpadł LXDM. Podczas próby zalogowania miałem info o błędzie dbus. I lądowałem na ekranie logowania. No to co, internet w łapkę i szukam odpowiedzi. Podobnych błędów było mnóstwo ale rozwiązań problemu ani jednego. Chwilowo zadowoliłem się ręcznym uruchamianiem sesji za pomocą .xinitrc. Ale, jako, że problem jest związany z systemd (twór którego wolałbym nie tykać) lub z dbus to komplikacje mogą dać niespodziewane wyniki. No i faktycznie co jakiś czas zamrażała się sesja, ale po przelogowaniu na TTY mogłem całość obudzić. Dziwny przypadek.

Na razie takie cyrki miałem na jednym komputerze. Więc zastanawiałem się czy to czasem nie jest problemem tej konkretnej konfiguracji. Nieopatrznie zaktualizowałem drugi sprzęt i ten sam wynik. Konfiguracja odpada. Za bardzo nie miałem pomysłu. Postanowiłem przeinstalować system. Utworzenie czystego konta by wyeliminować błędy w konfiguracji użytkownika nie wyeliminowały błędu. W Archu wpisałem w terminalu

[root@komputer]# pacman -Qqn > installed.txt

Po to by po czystej instalacji mieć wszystkie dotychczasowe programy. System zainstalowany.

[root@komputer]# cat installed.txt | pacman -S -

I już wszystko jest. Po instalacji sytuacja jest taka sama. Potem przyszła chwila zastanowienia. Zawsze w konfiguracji pacmana odblokowywałem repozytoria testing. Tym razem nie było inaczej. Pora więc przeinstalować system bez przeinstalowywania systemu, a dokładniej - cofnąć system do stanu nie-testing. Zablokowałem pakiety testowe i w terminalu wpisałem

[root@komputer]# pacman -Scc
[root@komputer]# pacman -Syy
[root@komputer]# pacman -Qqn | pacman -S -

I bingo. Odzyskałem LXDM i nawet chromowe przeglądarki zaczęły się uruchamiać.

Skomentuj lub zgłoś błąd

© Michał Misztal 2019

Czytasz właśnie

Repozytoria testing - raczej należy uważać
Autor: Michał Misztal
Data: 2018-12-28

Podobne wpisy